poniedziałek, marzec 09, 2009

Książki i kryzys

Gdzie kupować książki (i nie tylko) aby było taniej?


Spróbuję dzisiaj podać kilka miejsc, w których możecie kupić wydawnictwa zwarte po bardzo atrakcyjnych cenach. Dodam, że sprzedawane książki nie są w żaden sposób zniszczone. Nie należą również do kręgu literatury, który ze względu na „nikłą jakość” zostały wystawione na sprzedaż za bezcen. Podam miejsca gdzie znajdziecie pozycje, które się wcześniej nie sprzedały (np. końcówki wydań). Uwierzcie mi, istnieją miejsca w sieci oferujące w całkiem przystępnych cenach ciekawe publikacje. Ja sam od długiego czasu z nich korzystam i to nie tylko kiedy chcę kupić coś dla siebie, ale także dla moich dzieci. Po co przepłacać jeśli można kupić taniej?


Pierwsza księgarnia, do oferty której chciałbym Was zachęcić to zarogiem.pl. Ponad 120 000 książek, filmów i płyt z muzyką to tylko jeden z plusów tego serwisu. Jak czytamy na podstronie „O nas”:

Dokonując zakupu w naszym sklepie Klient ma możliwość uniknięcia dwóch najważniejszych i najbardziej przykrych problemów związanych z zakupami w sieci:

* nie musi kupować więcej niż chce, aby nie płacić dodatkowo za dostawę. Każda Dostawa jest Gratis !

* nie musi czekać na kuriera czy listonosza lub tracić czasu na poczcie, jeżeli nie było go pod wskazanym adresem dostawy. Zamówienie dostarczane jest do jego skrzynki pocztowej.


Można powiedzieć: Niby nic a jednak coś. Koszty dostawy w wielu księgarniach również pozostawiają wiele do życzenia. Czasami zdarza się nawet, że przewyższają cenę książki, a to już dla Nas żaden interes. Aha, bym zapomniał. W serwisie dostępne są również zgrupowane publikacje w cenach do 6 zł., do 10 zł. i do 15 zł.

Ciekawą propozycję prezentuje serwis Helion.pl. Oprócz sztandarowych promocji tego wydawnictwa (np. książki 20 %, 30 % taniej) i darmowej wysyłki (przy wpłacie na konto czy płatnością kartą kredytową) klienci, których zamówienie przekroczyło 50 lub 100 złotych mają możliwość wyboru darmowej książki odpowiednio ze „srebrnego” lub „złotego” koszyka. Lista dostępnych publikacji jest całkiem imponująca. Możecie ją przejrzeć tutaj i tutaj. Dodam, że ja skorzystałem już z tej promocji i poza zamówionymi dwoma tytułami wybrałem „Multimedia w Linuksie. Praktyczne rozwiązania” (cena rynkowa 39 zł.).

Innym rozwiązaniem na ciężkie czasy kryzysu wydaje się być serwis czytajtanio.pl Tutaj w odróżnieniu do wcześniej omawianych przykładów możemy kupić książki za przysłowiowych „parę groszy”. Jak czytamy na podstronie O nas: Zajmujemy się dystrybucją tytułów przecenionych przez wydawców. Nie są to książki używane ale mogą mieć drobne defekty techniczne (np. lekkie zarysowania okładek). Osobiście, parę razy korzystałem z ich oferty i powiem szczerze księgarnia jest warta polecenia.

Na podobnych zasadach, jak czytajtanio.pl działają księgarnie Dedalus.pl czy poznański arsenal.com.pl (główne hasło „Książki w ulubionej cenie”). Możliwość przeglądania bogatej oferty i przystępne koszty zakupu to tylko niektóre pozytywne strony korzystania z tego typu serwisów.

Z ciekawych inicjatyw polecam także stronę miłośnika książek www.tanie-czytanie.pl, który sprzedaje kupione i przeczytane przez siebie wcześniej książki za połowę ceny. W ofercie znajduje się wiele bestsellerów z beletrystyki w języku polskim, jak również angielskim. Warto dodać, że ostatnio strona ta z serwisu oferującego książki jednego czytelnika, stała się profesjonalną platformą aukcyjną, na bazie której każdy z Nas może dodawać, kupować i sprzedawać swoje książki.

Polecam także serwis Podaj.net, którego od dłuższego czasu jestem zagorzałym użytkownikiem i zwolennikiem. Idea projektu jest bardzo prosta: Jeśli masz jakąś książkę, prasę czy film DVD, które nie stanowią dla ciebie wyższej wartości (materialnej lub sentymentalnej) oddaj je i wybierz sobie to co cię interesuje z bogatej biblioteki serwisu”. Katalog dokumentów jest naprawdę przeogromny (ponad 160 tys.) i podejrzewam, że każdy z Nas znajdzie w nim coś dla siebie. Do tej pory wymieniono 65 600 książek i filmów, a w serwisie zarejestrowanych jest 5955 użytkowników. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej zapraszam na stronę Podaj.net lub do wysłuchania jednego z odcinków podcastu Glosa.info. Z podobnych projektów polecam także wymienksiazke.pl i bubbler.pl.


Oczywiście warto także zajrzeć na Allegro, gdzie znajdziemy ogromną bazę używanych oraz nowych książek.

Źródło obrazu: http://latimesblogs.latimes.com/lanow/images/2008/04/25/festival_of_books.jpg

środa, luty 11, 2009

"Ostatnie dni" prasy?

Temat, którym chciałbym się dzisiaj zająć to kłopoty w jakie popadła “tradycyjna”, drukowana prasa. Na czym one polegają?

W ostatnim czasie dość dużo miejsca na łamach dzienników i czasopism, blogów czy internetowych serwisów informacyjnych odnosi się do końca największych i najbardziej znaczących tytułów prasowych. Wawrzyniec Smoczyński w jednym z najnowszych numerów tygodnika „Polityka” konstruuje tezę, że „Już niedługo pożegnamy papierowe dzienniki, a telewizje informacyjne będziemy nosić w kieszeni”. Trudno się nie zgodzić z autorem, że dzisiejsze wydawnictwa ciągłe mają nie lada problem z coraz większą konkurencją ze strony Internetu i np. serwisów społecznościowych takich, jak Twitter, Digg czy Delicious. Przykład podany w artykule dotyczący lądowania Airbusa w rzece Hudson i przypadkowo zrobione zdjęcie przez jednego z pasażerów promu płynącego obok ukazuje, jak słusznie zauważył W. Smoczyński, że to My bardzo często jesteśmy najbardziej aktualnymi źródłami informacji. Podczas gdy największe światowe telewizje informacyjne nie wiedziały ani o przyczynach tragedii, ani o tym czy ktoś przeżył – autor zdjęcia i jednocześnie użytkownik Twittera, który za pomocą telefonu komórkowego przesłał do tego serwisu swoją „fotkę” i jej krótki opis, w przeciągu kilku chwil stał się najbardziej pożądanym komentatorem tych wydarzeń. Zaznaczę, że autor zdjęcia to nie dziennikarz, ale sprzedawca odżywek dla kulturystów na Florydzie.

Wiele tytułów prasowych stoi na progu bankructwa. Amerykański „New York Times”, francuski „La Monde”, brytyjski “The Independent” czy wreszcie polska “Rzeczpospolita” to tylko niektóre przykłady trudnej sytuacji finansowej w jakiej znalazły się wielkie wydawnictwa.

Z drugiej strony coraz bardziej widoczny jest fakt, że przeciętny odbiorca konsumuje coraz więcej informacji, jednakże sam sposób ich „podawania” cały czas ewoluuje. Całkiem niedawno amerykański ilustrowany tygodnik „Life” ukazujący się od 1936 r. „przeszedł” do Internetu. To samo stało się z jedna z najstarszych europejskich gazet - szwedzkim dziennikiem „Post- och Inrikes Tidningar”. Jakie są tego powody? Podam trzy: Dystrybucja tradycyjnej gazety jest bardziej rozłożona w czasie niż elektronicznej, wobec czego informacje w niej zawarte zanim zostaną przeczytane przez pierwszych odbiorców, mogą już być częściowo nieaktualne. Ograniczona objętość wersji papierowej z jednej strony, z drugiej zaś nieograniczona ilość miejsca w czasopismach elektronicznych wraz z możliwością zamieszczenia na ich łamach elementów multimedialnych np. video. I wreszcie - możliwości hipertekstowego prezentowania informacji pozwalają czytelnikowi na dowolność w przeglądaniu wiadomości zawartych na stronie danego tytułu (nielinearność odbioru). Dodać można oczywiście interaktywność czyli sytuacja kiedy to „bierny” do tej pory odbiorca staje się aktywnym twórcą informacji poprzez tworzenie blogów, komentowania artykułów, robieniem i publikowaniem zdjęć itd.

Jaka jest przyszłość prasy codziennej? Czy rzeczywiście „gazety umierają po długiej i ciężkiej chorobie” jak twierdzi autor artykułu? A jeśli tak to czy istnieje jakieś lekarstwo, które to zjawisko powstrzyma?

Zachęcam do przeczytania artykułu „Koniec wiadomości”. Warto.

wtorek, luty 10, 2009

Premiera Amazon Kindle 2


Od dawna zapowiadany, ulepszony czytnik Kindle już niedługo trafi do masowej sprzedaży (24 lutego). Przedwczoraj, w Morgan Library w Nowym Jorku, odbyła się jego światowa premiera i sądząc po ilości postów i informacji zawartych w różnych serwisach internetowych (niekoniecznie branżowych) zapowiada się hit, a być może także nowa rewolucja w świecie książek i innych dokumentów.


Ciekawostką dla czytelników może być fakt, że prezentacji Kindle 2 dokonał Stephen King - jeden z najpoczytniejszych autorów na świecie. Przedstawiając urządzenie King powiedział: "Nasza wizja to wszystkie książki, niezależnie od czasu ich pierwotnego wydrukowania, we wszystkich językach" (możliwość ich odtworzenia w jednym z urządzeń mobilnych). Autor zdradził również, że jego najnowsza powieść ukaże się tylko i wyłącznie w formie elektronicznej i jej odtworzenia będzie wymagało oczywiście Kindle. Powieść dotyczy nauczyciela angielskiego (tradycjonalisty), który dostaje w prezencie od swojej dziewczyny...urządzenie mobilne do czytania książek. Tytuł książki - "UR".

Czym wyróżnia się nowy Kindle?

Po pierwsze jest cieńszy (8 milimetrów), bardziej zaokrąglony (najczęściej krytykowano zbyt kanciasty wygląd poprzednika). Posiada także coś w rodzaju joysticka, który ma pomóc w przewijaniu stron. Waga to 300 gramów. Oprócz tego na uwagę zasługuje sześciocalowy ekran oraz twardy dysk mieszczący 1,5 tys. tytułów. Również możliwości akumulatora zostały polepszone (o 25% dłuższa żywotność). Ciekawostką są kolorowe obudowy czytnika.

Inne cechy:

  • Wybór spośród 6 wielkości tekstu,
  • Dodawanie zakładek, notatek oraz możliwość zaznaczania tekstu ,
  • Możliwość czytania dokumentów w formatach doc i PDF, przeglądania zdjęć,
  • Dostęp do Internetu (np. przeglądanie Wikipedii) oraz budowanie “własnych bibliotek”,
  • Prosty i przyjazny interfejs oraz natychmiastowa – po zakupie – gotowość do pracy (bez konieczności instalacji dodatkowego oprogramowania).
W tym momencie w ofercie Amazona dostępnych jest ponad 230 000 tytułów.

Jak dla mnie wprowadzanie nowych wersji czytników to strzał w dziesiątkę. Również fakt, że kosztował będzie on tyle samo co poprzednik (296 $) to rzecz warta odnotowania. Smuci jedynie to, że nowy Kindle 2 nie ma zapowiadanego wcześniej kolorowego ekranu, ale może to ja mam za duże wymagania.

Na koniec kilka zdjęć i krótka prezentacja Amazon Kindle 2.








Źródło postu:
Amazon Unveils Kindle 2 - Nwe Look, Same Price (Media MEMO by P. Kafka)
Live from Amazon's Kindle 2 press conference (J. Topolsky - engadget.com)
Kindle 2: Amazon's New Wireless Reading Device (Latest Generation) (Amazon.com)

sobota, luty 07, 2009

Singularity University

Singularity University to nowa propozycja dla osób, które są zainteresowane pogłębianiem wiedzy dotyczącej społeczeństwa nadmiaru informacji i szybkich zmian jakie dokonują się na polu nowych technologii.

Uniwersytet to inicjatywa amerykańskiej agencji kosmicznej (NASA) funkcjonujący na bazie kampusu w Silicon Valley (Dolina Krzemowa). Misją tej w założeniu interdyscyplinarnej uczelni jest przyciągnięcie, edukowanie oraz inspirowanie nowych kadr dla przyszłości, które będą w stanie efektywnie zmagać się z wyzwaniami jakie czeka ludzkość. Te wyzwania to rozwój zaawansowanych technologii (bio, naono, info itp.) oraz ich praktyczne uwidacznianie i stosowanie.

Jakich kandydatów Uniwersytet poszukuje?

Główny cel to dotarcie do pasjonatów nowych technologii z całego świata. Pasjonatów, co ważne, posiadających specjalistyczną wiedzę z jednej z dziesięciu dziedzin (m. in. genetyka, sieci internetowe, bioinformatyka) ale nie zamykających się na inne nauki.

Uniwersytet proponuje innowacyjny sposób nauczania. Warto dodać, że nacisk jest tutaj położony na zajęcia praktyczne. Partnerami tego przedsięwzięcia są: Google, The International Space University, KurzweilAI.net (Ray Kurzweil ma być rektorem uczelni), X Prize Foundation oraz blog Singularity Hub.

Minusem jest oczywiście wysokie czesne (25 tys. $). Przewidziane są także stypendia.

Zapraszam do obejrzenia krótkiej charakterystyki video opisywanego Uniwersytetu.



Na koniec pozwolę sobie przytoczyć ciekawe ogłoszenie, które przeczytałem na stronie Portalu Księgarskiego:

W imieniu Organizatorów zapraszamy zainteresowanych na prezentację polskiej wersji Google Book Search pt. Prezentację poprowadzi Philippe Colombet, Google Europe.

Czas: Wtorek, 24 lutego 2009r., Godzina 14:00- 16:30.

Miejsce Spotkania:
Google Poland Sp. z o.o.
Sala konferencyjna Regus
Warsaw Financial Centre
ul. E. Plater 53, Warszawa

Organizatorzy proszą o potwierdzenie swego udziału w prezentacji do dnia 10 lutego 2009 na -adres: biuro@pik.org.pl

piątek, grudzień 19, 2008

Fundacja Billa i Melindy Gatesów pomaga amerykańskim bibliotekom w tworzeniu jeszcze lepszych możliwości dostępu do Internetu

Jedna z najczęściej dzisiaj czytanych wiadomości, pojawiająca się w wielu serwisach digg-opodobnych i delicious – podobnych to informacja dotycząca fundacji Gatesów i amerykańskich bibliotek publicznych. Ciekawe jest to, że rzeczywistość tych książnic, jakże innych od polskich, jest tematem wielu komentarzy internautów. Jest to także zwrócenie uwagi na to, że problemy dotykające te instytucje to bardzo ważny element budowania amerykańskiego społeczeństwa wiedzy, jak również inwestycja w przyszłość.

Serwis ArsTechnica zwraca uwagę, że biblioteki publiczne to już od dawna nie tylko książki, ale również inne rodzaje mediów. Dzisiaj jednak najważniejsze problemy sprowadzają się do trudności w nadążaniu za nowoczesną infrastrukturą bibliotek, dostępu do szybkiego – szerokopasmowego Internetu oraz możliwości skorzystania z nowoczesnych komputerów. Te trzy elementy determinują, na przełomie 2008 i 2009 r., rzeczywistość biblioteczną USA. Jak je rozwiązać?


W walce o użytkowników bibliotek (tych obecnych i potencjalnych) Fundacja Gatesów zaproponowała grant w wysokości 6.9 miliona dolarów dla bibliotek znajdujących się w siedmiu stanach (Arkansas, Kalifornia, Kansas, Massachusetts, New York, Texas i Wirginia). Pieniądze trafią do tych instytucji bibliotecznych, które w największym stopniu odbiegają swoja działalnością od „tradycyjnych” usług tego rodzaju placówek (leaders).


Głównym celem jest stworzenie programu, który byłby pomocny we wdrażaniu nowych technologii, jak również możliwości dostępu do szerokopasmowych łączy internetowych. Szerokopasmowy dostęp odgrywa przewodnią rolę w tym grancie. Istotne wydaje się także zwrócenie uwagi na kryzys ekonomiczny, który dotknął w ostatnim czasie Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Ważne i jakże dla Amerykanów oczywiste jest to, że studenci, uczniowie, osoby bezrobotne i inni „klienci” bibliotek nie posiadający w swoim domu dostępu do Internetu powinni mieć możliwość darmowego korzystania z tego medium właśnie w budynkach tych instytucji. Co więcej ostatnie badania American Library Association (2007 r. – 2008 r.) pokazały, że 73% bibliotek publicznych za jedną z głównych usług uważa darmowy dostęp do zasobów światowej sieci. Pomimo tak dużych wymagań użytkowników tylko 38.9% książnic oferuje przepustowość łączy T1 (1.5 MB/s) – 51.6% z nich to biblioteki funkcjonujące na terenach miejski, a 32.1% na terenach wiejskich. Dodatkowo ponad 57% bibliotek przyznaje, że ich łącza są zbyt wolne, jak na instytucje działające w realiach społeczeństwa informacyjnego, a 82% zwróciło uwagę, że ma niewystarczającą ilość stanowisk.


Fundacja Gatesów wzięła pod uwagę wszystkie te czynniki oferując przy tym swoją pomoc i poparcie dla poprawy dostępu do szerokopasmowego Internetu. Warto dodać, że do tej pory Fundacja przekazała już 325 milionów dolarów na rzecz wspierania technologicznego aspektu w funkcjonowaniu bibliotek amerykańskich.


Na pocieszenie – w Polsce Fundacja Billa i Melindy Gates także ma wspierać rozwój publicznych bibliotek. Więcej na ten temat znajdziecie w artykule Bill Gates sypie na polską wieś.


Źródło: David Chartier Gates Foundation to help libraries be better free 'net cafes
Źródło zdjęcia:
allanslibrary.blogspot.com

czwartek, grudzień 18, 2008

Zdjęcia z Konferencji "Biblioteka i Informacja w roku 2008"


Zachęcam do obejrzenia pokazu zdjęć zrobionych podczas obrad Konferencji "Biblioteka i Informacja w roku 2008". Pokaz został przygotowany za pomocą darmowej aplikacji on-line MagToo

piątek, grudzień 05, 2008

Video 2.0 dla Nauki 2.0

Przygotowania organizacyjne Warsztatów Web 2.0 – jego narzędzia, wpływ na biblioteki i społeczny obieg informacji miały na celu wykorzystanie potencjału aplikacji i serwisów bezpośrednio powiązanych ze zjawiskiem Web 2.0. Od kilku lat zjawisko to wpływa na rozwój instytucji kultury i nauki (np. Library 2.0, Nauka 2.0, Kultura 2.0). Zrozumiałe jest więc również to, że samo pisanie i mówienie o „dwazerowości” nie wystarcza, warto także wykazać się na polu praktycznym.
Jednym z punktów w organizacji Warsztatów było wykorzystanie internetowych serwisów video w celu ukazania możliwości darmowych aplikacji oraz atrakcyjności rozwiązań, które one reprezentują. Pierwszym problemem na jaki zwróciłem uwagę to wybór odpowiedniego serwisu, który umożliwiłby transmisję na żywo poszczególnych referatów oraz dyskusji. Nie ukrywam, że już od dłuższego czasu badam internetowe projekty odwołujące się do audiowizualnych dokumentów dostępnych w sieci. Jednym z efektów tych badań jest mój serwis Wirtualny Pilot, gdzie dostępne są różne audycje video dotyczące nauki, kultury, sztuki i edukacji, a z drugiej strony rozrywki, informacji oraz sportu. Oprócz tych działów staram się także gromadzić linki do sieciowych zasobów podcastów. Od niedawna organizuję również projekty odnoszące się do tzw. Video 2.0. I właśnie ten dział był dla mnie podstawą źródłową do znalezienia takich projektów, które umożliwiłyby Nam bezproblemową (płynne video i audio) transmisję Warsztatów. W rezultacie początkowej selekcji pod uwagę wziąłem następujące serwisy: Yahoo Live, Mogulus Libe Broadcast, Blog TV oraz polski serwis – Video Steam. Po krótkich testach zostały dwa: Yahoo Live i Video Steam. Dały one najlepsze efekty w stosunku do Naszych możliwości technicznych. A możliwości to kamerka internetowa (wykorzystywana do Skypa) oraz mikrofon. Yahoo Live wprawdzie wydaje się lepszym serwisem ponieważ oprócz transmisji Live! Pozwala także na bieżąco komentować to co się dzieje na ekranie monitorów internautów. Jednak ze względu na to, że sygnał musi przejść dość długa drogę zanim trafi na ekrany użytkowników (widzów) występowały problemy z płynnością audio. Dlatego też zdecydowałem, że posłużymy się serwisem Video Steam. Jest to polski projekt, który pozwala na bezproblemowe, darmowe (póki co) nadawanie audycji na żywo. Jego obsługa jest bardzo prosta i sprowadza się do trzech kliknięć. Dodatkowo Video Steam oferuje nagranie na swoich serwerach całości transmisji. W ten sposób można wracać do danego wydarzenia w dowolnej chwili i wielokrotnie. Oczywiście możliwe jest także wstawianie okna video na wybrane strony, blogi, Wiki, itp. Serwis pozwala ponadto na wybór jakości transmisji (niska, średnia i wysoka jakość oraz wysoka płynność) co w dużym stopniu ułatwia Nam nadawanie. Oczywiście jest to bezpośrednio związane z przepustowością łącza jakie posiada internauta chcący nadawać na żywo. My nie skorzystaliśmy z opcji nagrywania. A było to spowodowane tym, że jeden z Naszych studentów (Kamil Stępień) zaoferował pomoc w nagrywaniu całego wydarzenia za pomocą cyfrowej kamery video. Dzięki temu zapis Warsztatów jest w nieporównywalnie lepszej jakości.


Po „obróbce” nagrań i zapisaniu ich na płytę DVD (w celu archiwizacji) stanąłem przed problemem wyboru serwisu, który zaoferowałby nie tylko hosting, ale także inne elementy multimedialne wzbogacające przekaz. Warto dodać, że oprócz najbardziej popularnego You Tube, takich serwisów jest bardzo, bardzo dużo i rzeczywiście wybór nastręczał sporo trudności. Zdecydowałem się na dwa (chociaż ta liczba będzie pewnie jeszcze powiększana). Wybrałem VCASMO i VIDDIX. Oba umożliwiają szybkie dodanie video do swoich zasobów oraz ich uzupełnianie poprzez dodatkowe elementy. VCASMO jest niestety tylko w pewnej części darmowy (nieco ponad 1 giga jest "za free"). Chcąc korzystać z większej przestrzeni serwerów trzeba niestety zapłacić. Nam na szczęście póki co wystarcza. Serwis umożliwia jednoczesne pokazywanie video i prezentacji multimedialnych (dwa oddzielne okna). Kiedy to prezentacja jest naszym głównym dokumentem to zamiast video – komentarza można użyć podkładu muzycznego. Można także dodać napisy w języku obcym. Dostępny jest kanał RSS. Serwis daje możliwość tworzenia zasobów ukrytych (prywatnych) i otwartych (udostępnianych wszystkim). Sama nazwa jest skrótem od słów „Video Broadcast Promotion”. Twórcy podkreślają także, że projekt w dużym stopniu skierowany jest do nauczycieli (wykładowców).
Drugi serwis video – VIDDIX jest bardzo podobnym rozwiązaniem jednakże nie daje on możliwości dodawania prezentacji. Stanowi platformę publikowania sekwencji audiowizualnych także wzbogaconych różnymi dodatkami powiązanymi z przekazem. Są to: tekst (np. artykuł), RSS, ankieta, zdjęcie (obraz), HTML (strona WWW). Również ten projekt daje możliwość prezentacji na ekranie monitora zarówno video, jak i dodatków. W przypadku obu platform istnieje możliwość pozostawienia komentarza przez użytkownika (widza).
Korzystając z serwisów Web 2.0 powiązanych z dokumentami audiowizualnymi warto dodać, że każdy z nich stara się zaproponować coś czego nie oferował żaden serwis wcześniej. Wprawdzie czasami elementy odróżniające poszczególne projekty są mało zauważalne, jednak warto podkreślić, że czym więcej darmowych użytecznych platform video, tym lepiej dla użytkowników. Mogą oni wybierać, te które najlepiej odpowiadają ich zapotrzebowaniom.

Ale się rozpisałem….więc kończę. Poniżej znajduje się moja prezentacja, którą wygłosiłem podczas Warsztatów. Wykład dostępny jest w dwóch oknach i serwisach VCASMO i VIDDIX. Tytuł: Książka i prasa w erze konwergencji mediów i rzeczywistości Web 2.0. Całość Warsztatów dostępna jest tutaj i tutaj. Nagrania, lada chwila, powinny się także pojawić na stronie głównej Naszego Instytutu w specjalnej zakładce poświęconej multimediom (kanałowi TV i innych dokumentów). W niedługim czasie planujemy uzupełnić je o podcasty bazujące na zapisie audio całości Konferencji.

VCASMO

VIDDIX


P.S. Na koniec, w ramach nowego cyklu Legendy You Tube - video przypominające o wcześniejszym wyłączeniu dźwięku w laptopie zanim przyniesiesz go do biblioteki. Start up sounds (dźwięki uruchamianego systemu) mogą nieść wiele niespodzianek.